BRZMIEĆ JAK NATIVE SPEAKER?

KILKA UWAG WSTĘPNYCH

Po wielu żmudnych miesiącach spędzonych w pocie czoła na nauce języka obcego nareszcie osiągamy ten punkt, w którym zdania składamy bez wysiłku, nie zastanawiając się nad doborem słownictwa. Błędy gramatyczne są prawie niezauważalne. Pozostaje jednak drobny szczegół, który będzie nas zdradzać  – nasz akcent. Co możemy zrobić, aby brzmieć jak native speaker? Czy warto zadać sobie ten trud, skoro nasi zagraniczni rozmówcy są usatysfakcjonowani poziomem debaty, zaś komunikacja przebiega bez problemu?

O AKCENCIE SŁÓW KILKA

To, czy będziemy brzmieć jak native speakerzy zależy od wielu czynników. Zła wiadomość jest taka, że bez tzw. całkowitego „zanurzenia” lub imersji niemożliwe jest wyzbycie się rodzimego akcentu (o imersji wspominałam w moim ostatnim artykule: https://omniverbum.pl/najlepsza-metoda-nauki-jezyka/). Ponadto powinniśmy wziąć pod uwagę indywidualne predyspozycje takie jak wiek, w którym zaczęliśmy naukę, jej intensywność oraz długość a także dodatkowe umiejętności takie jak słuch językowy. Nie jest tajemnicą, że osobom muzykalnym przyswojenie akcentu przychodzi dużo łatwiej niż osobom, które twierdzą, że „słoń nadepnął im na ucho”.

OSŁUCHANIE

Choć może się to wydawać oczywiste, nie wszyscy doceniają wartość pasywnego słuchania. Podczas słuchania i porozumiewania się z native speakerami języka, będziemy wystawieni na ciągły strumień informacji. Możemy przy tym próbować powtarzać i naśladować naszego native speakera. Metodą stosowaną na kursach dla początkujących tłumaczy jest tzw. „shadowing”, czyli nasłuchiwanie komunikatu źródłowego i wypowiadanie go na głos w tym samym czasie co mówca. Być może pojedyncze jednostki będą się początkowo „zlewać” w jeden słowotok, jednak po pewnym czasie zaczniemy wychwytywać niuanse. Doskonałym źródłem inspiracji pozostaje niezmiennie YouTube z kanałami typu TedTalks czy vlogami poruszającymi interesujące nas zagadnienia. Na własnym przykładzie mogę potwierdzić, że metoda „shadowingu” jest bardzo przydatna 🙂

NAUKA ONLINE

W czasie pandemii przychodzą nam z pomocą różnorakie narzędzia do komunikacji na odległość, począwszy od Skype’a, przez Teams, Zoom czy bardziej wyspecjalizowane narządzie korporacyjne. Lekcje jeden na jednego, podczas których możemy rozmawiać z nauczycielem przez dowolnie długi czas, mogą być niezwykle pomocne. Systematyczność pomoże nam w nabyciu płynności, ale także wesprze w szlifowaniu takich umiejętności jak rozumienie ze słuchu czy właśnie ćwiczenie akcentu.

NAUKA MELODII I INTONACJI

Nawet jeśli wymawiamy każde słowo idealnie, ton, w którym je wypowiadamy, może brzmieć nieco inaczej dla rodzimego użytkownika języka. W trakcie komunikacji z native speakerami powinniśmy zwracać szczególną uwagę na melodię i wysokość dźwięku. W wielu językach zmiany wysokości dźwięku i akcentu odgrywają dużą rolę w przekazie informacji zawartej w zdaniu. Dobrym przykładem jest tu język chiński.

W języku angielskim z kolei melodia w pytaniu retorycznym nie ma charakteru wznoszącego jak w przypadku zwykłych pytań. Małe szczegóły, takie jak te, pomogą w szlifowaniu akcentu i sprawią, że pozostałości naszego rodzimego brzmienia pozostaną niezauważalne. Jest to oczywiście w dużej mierze zależne od naszego języka ojczystego i języka, którego się uczymy. Każdy język ma swój własny, unikalny zestaw zasad. Dotyczy to także intonacji i akcentu. Osoba mówiąca po mandaryńsku może mieć trudności z opanowaniem francuskiego i vice versa, osoba mówiąca po francusku może doświadczyć trudności w opanowaniu tonalnego mandaryńskiego. Może warto nagrywać swój głos, aby kontrolować jego brzmienie?

PAMIĘĆ MIĘŚNIOWA

Mówienie jest czynnością o charakterze fizycznym. Aparatem służącym do wytwarzania głosu jest krtań, zaś czynność przekształcania powietrza wydychanego na głoski nosi nazwę artykulacji. Kiedy ćwiczymy nowe, nieznane dźwięki, warto zwrócić uwagę na to, jakie części ust, języka i gardła poruszają się podczas ich odtwarzania. Następnie, podobnie jak w przypadku ćwiczeń fizycznych, należy ćwiczyć tak długo, aż będziemy w stanie wykonywać ruchy i tworzyć dźwięki bez większego wysiłku czy świadomego myślenia. Klasycznym przykładem jest dźwięk „th” w języku angielskim, który wielu Polakom sprawia problem, zwłaszcza na początkowych etapach nauki. W alfabecie fonetycznym dźwięk ten oznaczamy jako [θ] i [ð] w zależności od tego, czy mamy do czynienia ze spółgłoską dźwięczną czy bezdźwięczną. Wymawianie tych dźwięków może wydawać się nieco komiczne, ale nie są one trudne do opanowania.

ORTOGRAFIA: TWÓJ WRÓG

Czasami jedną z przeszkód powstrzymujących nas przed doskonaleniem akcentu jest sam alfabet. Gdy widzimy kombinację znanych nam liter, z przyzwyczajenia próbujemy wymówić ją tak, jak nauczyliśmy się jej w swoim ojczystym języku. Jeśli wciąż jesteśmy na wczesnym etapie przyswajania języka, warto odejść od ortografii, czyli konwencjonalnego systemu pisowni charakterystycznego dla danego języka. Być może poloniści złapią się tu za głowę. „Jak to, pisać ze słuchu? Wszak to prosta droga do kaleczenia polszczyzny!” Pamiętajmy jednak, że rozbieżności pomiędzy wymową a pisownią są najczęstszą przyczyną niepowodzeń niedoświadczonych adeptów języka. Kompromis jest niezbędny, nawet jeśli jesteśmy purystami i „razi” nas pisownia „ze słuchu”.

IPA

Umiejętnością, która także może nam pomóc w nauce akcentu, jest znajomość IPA (i nie chodzi tu o piwo ;-)), czyli Międzynarodowego Alfabetu Fonetycznego. IPA jest ściśle wzorowane na alfabecie rzymskim, który dosyć dokładnie przyporządkowuje dźwięk do litery, a zatem jest to skuteczny sposób na odzwierciedlenie dźwięków w języku mówionym. Kiedy już opanujemy IPA, możemy wykorzystać jego znaki do sporządzania bardziej przejrzystych notatek lub do sprawdzania wymowy w źródłach online. Poniżej link do strony Międzynarodowego Stowarzyszenia Fonetycznego, na którym znajdziemy wszelkie niezbędne materiały do ćwiczeń:

OBSERWACJA

W idealnych warunkach akcent nie powinien mieć żadnego znaczenia, niestety nie zawsze jest to regułą. W naszym coraz bardziej zglobalizowanym świecie różnice akcentowe i dialektowe wywierają coraz większy wpływ na nasze codzienne życie. Nie powinno nas to jednak zniechęcić.

Spróbujmy w pierwszej kolejności zbadać, jak inni reagują na nasz akcent. Jeśli zauważymy, że nasi rozmówcy często proszą nas o powtórzenie słów lub zdań, być może to właśnie akcent przeszkadza w zachowaniu jasności wypowiedzi. Z drugiej strony, jeśli rozmówcy nie komentują naszego akcentu lub tylko od czasu do czasu pytają nas o pochodzenie, nasza wymowa jest prawdopodobnie wystarczająco jasna, zaś akcent pełni jedynie rolę „egzotycznego” dodatku.

UWAGI KOŃCOWE

Pamiętajmy, że akcent dodaje naszemu głosowi charakteru. Zamiast próbować się go pozbyć, postarajmy się go udoskonalić. Ulepszanie akcentu pod względem klarowności, słownictwa, intonacji i melodii powinno pomóc na drodze do „nabycia” własnego unikalnego brzmienia. Potraktujmy je jak markę, która stanowi o naszej wyjątkowości. Akcenty możemy porównać do przypraw, które dodają głębi i charakteru do skądinąd „mdłego” języka.

Mam nadzieję, że artykuł będzie stanowić zachętę do pracy nad wymową w języku obcym. Polecam skorzystać ze wspomnianych tutaj metod. Warto próbować! Wysiłek włożony w naukę z pewnością przyniesie wymierne rezultaty pod postacią komentarzy uznania ze strony naszych dyskutantów 😊

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.