Czy istnieje najlepsza metoda nauki języka, która pozwoli w parę miesięcy opanować słownictwo, reguły gramatyczne i zasady wymowy? Jak mogę brzmieć jak native speaker? Czy warto uczyć się języka z akcentem?
Jak powszechnie wiadomo, nauka jest sprawą indywidualną i czasami metoda sprawdzająca się w przypadku jednej osoby, nie sprawdzi się w przypadku drugiej. Porady, które słyszymy z ust specjalistów, też wydają się czasami sprzeczne. Poniżej prezentuję kilka „sztuczek”, które według mnie sprawdzą się najlepiej bez względu na wiek i stopień zaawansowania.
1. Stwórzmy sytuację „domowego zanurzenia”.
Niestety nie wszyscy mamy możliwość wyjechać za granicę i nabyć umiejętności językowe niejako „mimochodem”. Pozostaje nam metoda określana jako „imersja” (ang. immersion, łac. immergo – zanurzam), czyli „zanurzenie się” w danym języku w zaciszu domowym. Możemy spróbować stworzyć w domu środowisko sprzyjające nauce języka obcego. Wymaga to nieco wysiłku i cierpliwości, ale dla chcącego nie ma nic trudnego! Przykładowo, można użyć mediów społecznościowych, aby znaleźć społeczności, z którymi chcielibyśmy nawiązać kontakt. Zmiana ustawień językowych w telefonie lub oglądanie programów w języku docelowym również pomoże w „zanurzeniu się”. Także słuchanie i czytanie artykułów i książek jest w stanie zdziałać cuda. Wybierajmy jednak materiały, które są odpowiednie dla naszego poziomu. Frustrująca jest przecież konieczność zatrzymywania się co dwie minuty, by sprawdzić dane słowo. Przydaje się tu wnioskowanie na podstawie kontekstu, o którym poniżej.
2. Aplikacje
Ucząc się języka samodzielnie w domu, chcemy korzystać z najlepszych aplikacji do nauki. Do najczęściej polecanych aplikacji w systemie Android należą:
- FluentU
- DuoLingo
- Busuu
- Mango Languages
- Babbel
- Memrise
- Mondly
- Rosetta Stone
- TripLingo
- LingQ
Ważne jest, by wybrać taką aplikację, która będzie najbardziej odpowiadała naszym oczekiwaniom. Podczas gdy jedne z nich koncentrują się bardziej na pojedynczych terminach, inne zwracają uwagę na kontekst. Nie bójmy się poeksperymentować!
3. Mnemotechnika
Technika ta opracowana została w oparciu o badania niemieckiego psychologa Hermanna Ebbinghausa. Jego badania wykazały, że ludzie uczą się więcej, gdy rozłożą naukę w czasie. Krzywa zapominania Ebbinghausa opisuje spadek zdolności mózgu do zapamiętywania w miarę upływu czasu. Dzieje się tak, jeśli nie powtarzamy materiału i nie angażujemy świadomości w proces uczenia się. Ebbinghaus zauważył również, że zapamiętujemy lepiej w momencie, gdy możemy powiązać zapamiętywane elementy z naszymi osobistymi doświadczeniami. I to właśnie wykorzystuje technika mnemotechniczna, która polega na łączeniu słów w języku, którego się uczymy, z brzmiącymi podobnie słowami i obrazami w naszym własnym języku.
4. Kontekst, czyli nauka w naturalny sposób
Naukowo udowodniona najlepsza metoda nauki języka to nauka poprzez kontekst. Kiedy coś czytamy lub czegoś słuchamy, nasz mózg nie przetwarza każdego słowa jako wartości nominalnej, lecz prowadzi statystykę dotyczącą tego, które słowa pojawiają się często w kombinacjach. Dzięki temu może przewidzieć, co będzie dalej. Dobrym sposobem na ćwiczenie płynności jest próba przewidywania, jakie słowa zazwyczaj pojawiają się razem w kontekście. Słowniki typu Glosbe doskonale się do tego nadają, gdyż pokazują wykorzystanie danego słowa w „żywych” przykładach, np.
Operating area of the windscreen wipers means the external surface of the windscreen which is swept by the windscreen wipers
Obszar działania wycieraczek szyby przedniej oznacza obszar zewnętrznej powierzchni szyby przedniej czyszczonej przez wycieraczki szyby przedniej
5. Nowe podejście do gramatyki
Czy gramatyka naprawdę jest potrzebna? „Grama to nie drama”, jak nas zapewnia znana blogerka i edukatorka, Arlena Witt. Najlepsza metoda nauki języka to znana nam już imersja, czyli czytanie, słuchanie i mówienie. Znajomość gramatyki pomaga, ale spędzanie większości czasu na zapamiętywaniu skomplikowanych reguł gramatycznych nie jest najbardziej efektywnym sposobem nauki. Kojarzy się również z nauczycielami z podstawówki, którzy do upadłego kazali nam recytować (po polsku!) regułki dotyczące użycia czasu present simple czy present perfect. Niestety w korespondencji służbowej, u mechanika czy fryzjera, tego typu „umiejętności” raczej nam się nie przydadzą. Bardziej zasadnym wydawałoby się w tym przypadku przyswoić sobie podstawowe zwroty „samochodowe” typu szyba przednia, sprzęgło czy skrzynia biegów.
6. Podzielmy nieosiągalne cele na mini-misje
Osoby, które dążą do celu metodą „małych kroczków” osiągają więcej na dłuższą metę. Zamiast próbować „mówić po angielsku”, postawmy sobie za cel coś „namacalnego” i bardziej konkretnego, na przykład przeprowadzenie 15-minutowej rozmowy z native speakerem. Obmyślmy plan, jak to osiągnąć, na przykład ucząc się 30 minut dziennie z aplikacjami i zasobami, które wybraliśmy. W ten sposób nie będziemy się czuć przeciążeni a do nauki podejdziemy „luźniej”. Kto powiedział, że po 3 miesiącach będziemy już brzmieć jak Boris Johnson?
7. Motywacja
Możemy znać najlepsze sposoby na naukę wymowy, słówek i gramatyki. Jeśli jednak brakuje nam motywacji, nie pomoże nawet najlepsza metoda nauki języka.
Na szczęście istnieje wiele sposobów na zmotywowanie się, które wypróbowało już miliony uczących się. Jednym z nich jest znalezienie partnera językowego, z którym będziemy się uczyć. Badania pokazują, że osoby pracujące w zespole (nawet jeśli fizycznie nie są razem) osiągają więcej. Jest ku temu kilka powodów:
Integracja społeczna: Jesteśmy zwierzętami społecznymi i dzielenie się naszymi doświadczeniami z innymi sprawia, że czujemy się bardziej zmotywowani.
Odpowiedzialność: Kiedy oznajmiamy nasze cele innym, bardziej prawdopodobne jest, że będziemy do nich dążyć.
Wsparcie: Jednym z najlepszych sposobów na osiągnięcie celu jest znalezienie partnera do wymiany językowej lub społeczności osób o podobnych poglądach. Uzyskamy od nich wsparcie, istotne zwłaszcza w przypadku nauki języka od podstaw.
Końcowe wskazówki: czy warto uczyć się języka z akcentem?
Wiele osób uczących się języka nie przejmuje się zbytnio wymową. Myślą sobie: „jaki jest sens gimnastykować aparat mowy, by brzmieć jak Boris Johnson, jeśli inni są w stanie mnie zrozumieć?” Jest w tym trochę prawdy: nie trzeba mieć idealnego akcentu, żeby dobrze porozumiewać się z rodzimymi użytkownikami języka. Ale im bardziej brzmimy jak native speakerzy, tym łatwiej jest nas zrozumieć. A im lepiej nas rozumieją, tym chętniej z nami rozmawiają. „Twardy” akcent nie stoi oczywiście na przeszkodzie i możemy bez problemu rozmawiać o polach elektromagnetycznych czy o spawaniu elektrodą łukową bez akcentu😊
Mam nadzieję, że powyższymi wskazówkami udało mi się zachęcić czytelników do nauki języka obcego. Sprawdzą się one zarówno sytuacji, gdy chcemy odświeżyć znajomość danego języka, którego nie używaliśmy od czasów szkolnych (dzieje się tak bardzo często w przypadku angielskiego czy niemieckiego), jak też w sytuacji, gdy zaczynamy naukę zupełnie nowego języka.